Dior Poison Girl Unexpected: recenzja

Dior Poison Girl Unexpected
W perfumach nazwa „trucizna” jest synonimem nadmiaru, niebezpieczeństwa i przepychu. To coś więcej niż rodzina zapachów
– to sposób na życie tych odważnych kobiet, które odpowiadają na pytanie „jaka jest twoja trucizna?”. To zawsze Dior Poison.

Jest to modny zapach w jego najodważniejszym wcieleniu i chociaż franczyza mogła rozpocząć się w latach 80., Dior nadal oferuje nowoczesne interpretacje swojej toksykologii węchowej dla dzisiejszej młodej dziewczyny, Girl Poison. Najnowsze perfumy z tej linii to Dior Poison Girl Unexpected i z pewnością zasługują na swoją nazwę. Ten zapach jest nietypowo świeży i musujący. Trucizna, która może zwabić nas swoim miłym, lśniącym wyglądem i szybko uzależni od swojej głównej nuty róży i pysznej waniliowej podstawy. Spodziewaj się nieoczekiwanego i odważ się stąpać beztrosko, ponieważ Poison Girl Unexpected oferuje niezłą jazdę.

Odurzający eliksir zaczyna się dość zaskakującym, a ośmielę się powiedzieć niespodziewanym szokiem imbirowego wystrzału. Ostry, pikantny i aromatyczny posmak tej niezwykłej nuty łączy się z goryczką czerwonej pomarańczy i orzeźwiającym blaskiem cytryny. Tworzą razem odważny i oślepiający cytrusowy akord, który dosłownie zmiata z nóg. Z tym wyraźnym cytrusowym wrażeniem Poison Girl Unexpected Dior wydaje oświadczenie w chwili, gdy wychodzi z butelki. Ale zamiast domagać się uwagi szokującymi kwiatami, nieoczekiwane stwierdzenie jest tutaj spowodowane gigantyczną naturą jej świeżości.

Charakterystycznym elementem dziewczyny trucizny jest intensywna róża. Ale zamiast przedstawiać fotograficzną replikę prawdziwej róży w naturze, wydaje się, że została wykonana z niezwykłych materiałów. Płatki, zwykle ciemnoczerwone i przypominające aksamit, mają teksturę przezroczystego różowego winylu, podczas gdy zielone liście i łodygi to papierowe wiry o zaraźliwej, pudrowej lekkości. Kropelki rosy, które zdobią kwiaty w naturze, zamieniają się tutaj w lekkie opary cukru, tworząc jadalną różę, która wygląda jak róża tylko pod pewnymi kątami. To ciekawe i nieoczekiwane.

W bazie Poison Girl Unexpected bije rozkoszna dulce de leche, z wanilią i fasolą tonka, rozgrzanymi tonami prażonych orzechów laskowych. Kaszmir o drzewnej nucie zapewnia gładką, jedwabistą jakość, ale także lekkość, która sprawia, że ​ rzeczy nie są zbyt przesłodzone. Piżmo, podstawa nowoczesnej perfumerii, uwydatnia wszystko, zapewniając dyfuzję i gładkość, ale także musowanie. Łączy to iskierkę tego odważnego akordu imbirowo-cytrusowego z ciepłem bazy. Baza wydaje się spokojnym kontrastem z orzeźwiającym otwarciem. I to właśnie te zwroty akcji sprawiają, że ten zapach jest tak przyjemny w noszeniu, po prostu nie wiadomo, dokąd zmierza.

Wersja Unexpected to wyjątkowa odmiana nowoczesnej róży gourmand. Przybiera obraz różowej róży owiniętej w wanilię i tonkę, zamieniając się w coś świetlistego i neonowego. Poprzez dyfuzyjną sygnaturę i ostre cytrusy dodaje zasłonę przezroczystości, zapewniając, że ta wibrująca, pełna życia kompozycja nigdy nie jest zbyt duża. Zamiast tego balansuje na krawędzi w tym ekscytującym miejscu, w którym nie wiadomo, w jakim kierunku potoczą się sprawy. Christian Dior Poison Girl Unexpected to perfumy napięcia i szoku, tak, ale przede wszystkim zabawne i beztroskie. Przypominają nam, że wiele trucizn Dior to manifest dla kobiety, która żyje bez ograniczeń.

Grupa zapachu: orientalna, waniliowa
Grupa docelowa: dla młodych kobiet
Do aplikowania na dzień
Forma koncentracji: woda toaletowa
Nuty wprowadzające: imbir, cytryna, czerwona pomarańcza
Linia serca: róża damasceńska
Akord podstawy: wanilia, orzech laskowy, fasola tonka, drzewo kaszmirowe
Perfumiarz odpowiedzialny za zapach: Francois Demachy

Dodaj komentarz